Do góry

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
...

XIV Liceum Ogólnokształcące w Krakowie

Chcę Wam zrobić niespodziankę – a jakże… Zaprosiłem na nasze warsztaty – rzeknę nieskromnie – moją uczennicę. Nieskromnie, bo choć Emilia zaczęła tańczyć dopiero kilka miesięcy temu, a ze mną w czerwcu, to (nieskromnie… widać miała dobrego nauczyciela) dziś tańczy już na zaawansowanym poziomie. Widać miała – nieskromnie myślę – bo dwukrotnie już wyjechała do Buenos Aires, by tam doskonalić taniec. Ma się ten dar… nieskromności :D
    Więc gdy tylko Emilia znajdzie wolne popołudnie w piątek, odwiedzi nas i zatańczymy dla Was nasze ulubione tango – Vida mia.

Jerzy Szopa

 

Na najbliższych zajęciach ćwiczymy postawę, równowagę, prowadzenie i podążanie.

Bo w tangu partner prowadzi, partnerka podąża. I już wiecie, że podąża - prawie - cały czas do tyłu.

Do piątku!!!

Znalezione obrazy dla zapytania postawa tango jpg

 

Jerzy Szopa

Choć w nazwie „argentyńskie”, to pierwsze kroki tanga postawiono w… Urugwaju. Można by rzec, że to tuż za „miedzą”, ale Argentyńczycy mają z tego powodu mały kompleks :D

W muzyce jest dużo liryzmu i tęsknoty, w tańcu cała masa improwizacji. Poeta, Enrique Santos Discépolo, określił tango jako „smutną myśl, którą się tańczy”.

Korzenie sięgają flemenca i bardzo rytmicznego sposobu wyrażania ekspresji, od afrykańskich niewolników zaczerpniętego. To pewnie oni właśnie w taki sposób wyrażali tęsknotę za miejscami skąd ich zabrano. Z ich też języka – niedosłownie – wywodzi się nazwa „tango”. Pomieszanie rytmów ukazało obecną formę.

Ale Argentyńczykom należy oddać co ich – to oni określili w tej muzyce parzyste metrum, czyli 2/4. Oni też wprowadzili do tangowych orkiestr bandeon – instrument muzyczny (a sprawdźcie sobie jak wygląda : ).

Był czas, że taniec ten uznano za nieprzyzwoity. Sam papież Pius X nie pozostawił na tangu suchej nitki, a któryś cesarz niemiecki (wybaczcie mi historycy) nawet zakazał go tańczyć. Ale tańczono… Przeniesiono nawet ten styl na francuskie salony i do amerykańskich wytwórni filmowych. Tam trochę zepsuto obraz mojego tanga. Wypomadowani lalusie i róża w zębach to obciach. Jeśli róża, to tylko we włosach…

Jednak lata dwudzieste ubiegłego wieku stały się rozkwitem tanga. Potem… jakby zniknęło… Wróciło w latach osiemdziesiątych, do Polski chwilę później. I to dopiero początek „reaktywacji”. Tango rozwija się, tworzy nowe style, pojawia się coraz więcej szkół tanga.

Więc tańczcie! Jestem przekonany, że dorównacie kiedyś mistrzom. Wcale nie argentyńskim, bo dziś coraz mocniej rozwija się tango w Rosji, Niemczech czy Francji. Może to Wy – w Polsce - wprowadzicie ten taniec w jego nową, kolejną epokę…

Ale nie zapomnijcie o tradycjach; o zwyczaju cabeceo, czyli jak prosić partnerkę do tandy, o przesądzie yeta, czyli tym co w tangu pecha przynosi…

Do dziś żaden milonguero (tancerz) nie zatańczy tanga „Adios Muchachos”, Carlos Gardel’a… Do dziś nie wymawia się nazwiska kompozytora, Carlosa di Sarli, i do dziś - aby koncert się udał - muzycy argentyńscy wymawiają przed występem nazwisko kompozytora Osvaldo Pugliese….

Lecę tańczyć i mam nadzieję, że żaden czarny kot mi przez drogę nie przejdzie J

 

Jerzy Szopa

Copyright © 2017 High School Rights Reserved.

Oferta edukacyjna 2016/2017